Dawniej była to technika rzemieślnicza, murarska. Tynk barwiono
spaloną słomą i powlekano zaprawą jasną. Do jasnej zaprawy przykładano
szablony blaszane i wycinano wzory o charakterze wybitnie graficznym.
Sgraffito czarno-białe
Zaprawę wapienną - jak do intonaco, tylko nieco tłustszą -
barwimy w skrzyniach czarną farbą odporną na alkalia. Dobrze mieszamy
i pozostawiamy na 3 - 4 dni. Po upływie tego czasu znowu mieszamy
i narzucamy na aricciato.
Warstwę tę wyrównujemy butelką (po uprzednim jej opróżnieniu) i czekamy 30 - 60 minut.
Następnie rozrzedzamy ciasto wapienne wodą (do gęstości mleka
wapiennego) i pokrywamy tym roztworem czarne intonaco przy pomocy
pędzla. Pokrywamy dwukrotnie, co pół godziny.
Z chwilą, kiedy powierzchnia zmatowieje przez wsiąknięcie wody w głąb tynku, przyprószamy rysunek.
Teraz narządkiem przypominającym scyzoryk przecinamy cienką warstwę pobiałki i odsłaniamy czarny tynk.
Podobnie jak we fresku, musimy tutaj stosować tzw. „dniówki”.
Sgraffito wielobarwne
Chcąc uzyskać sgraffito, np. trójkolorowe - czarne, czerwone i żółte, zakładamy jako intonaco dwie warstwy:
najpierw czarną (3 - 4 mm),
później czerwoną (2 - 3 mm).
Trzecią warstwę nakładamy pędzlem, zabarwiając mleko wapienne na żółto.
Kolorowe warstwy tynku kładziemy zawsze od najciemniejszej.
Chcąc uzyskać kolor czerwony, przecinamy warstwę żółtą, a czarny - żółtą i czerwoną jednocześnie.
Możemy również całą płaszczyznę podzielić na kolorowe pola nakładając ostatnią warstwę w różnych kolorach.
Można też połączyć dwie techniki - sgraffito i fresk, z tym że freskiem
pokrywamy ostatnią warstwę (pod fresk dajemy białą warstwę dla
uzyskania czystości koloru).
W sgraffitcie bierze się pół kilograma barwnika na 1 m2 powierzchni malarskiej.
Istnieje też inny rodzaj sgraffita, coś w rodzaju intarsji w tynku:
W intonaco wycina się ornamenty na całej grubości, aż do aricciata.
Następnie narzuca się na całe intonaco zabarwioną zaprawę.
Później zdrapuje się tę zaprawę wokół ornamentów, które wyglądają teraz jak „wstawiane”.