• Obecnie brak na stanie
Historia fresku
search

Historia fresku

0,00 zł
Ilość
Ostatnie sztuki w magazynie


Historia nie precyzuje, kiedy dokładnie zostało wprowadzone wapno jako spoiwo w malarstwie ściennym. Analizy wykazały, że już w starożytnej Grecji znana była technika malowania na świeżym tynku.
Tynki pod fresk były specjalnie wygładzane, aż do połysku, i niezmiernie trwałe (kilkuwarstwowe).
Od Greków przejęli tę technikę Rzymianie, o czym świadczą malowidła w Herkulanum i Pompei.
U Rzymian są również znane dwa sposoby malowania:
na świeżym i na wyschniętym tynku.
Niższe warstwy tynku składały się z wapna i piasku, wyższe - z wapna i tłuczonego marmuru (do siedmiu warstw).
W celu ochrony tynku przed pękaniem, dodawano do ciasta wapiennego i piasku małą ilość wody i mocno ubijano każdą warstwę.
Przez silne nawarstwienie tynku uzyskiwano wolne wysychanie, co pozwalało na przedłużenie malowania. Dlatego też na freskach pompejańskich trudno zaobserwować tzw. „szwy”, tak charakterystyczne dla późniejszych renesansowych fresków.
W celu wzmocnienia tynku Rzymianie dodawali mleko i tartą cegłę - częściej pumeks. Nierzadko używali również pumeksu jako bieli.
Paleta używanych barwników była następująca:
  • biele - wapno, kreda, paretanium;
  • żółcienie - ugry, aurypigment;
  • czerwienie - rubryka, synopia, saudarak, minia, ugier palony;
  • błękity - azuryt armeński, ceruleum;
  • zielenie - miedziowe oraz zielona kreda.
Oprócz wymienionych, używano też barwniki organiczne, ale tylko na wyschniętym tynku.
Po upadku cesarstwa rzymskiego technika freskowa odradza się w Bizancjum. Różni się jednak znacznie od techniki rzymskiej. Zredukowano warstwy tynku do dwóch, przy czym w dolnej warstwie stosowano jako wypełniacz do ciasta wapiennego słomę, a w górnej pakuły lub włókno lniane.
Ciasto wapienne przed użyciem trzymano przez pewien czas na powietrzu, aby zamieniło się częściowo w węglan wapnia. W ten sposób stawało się mniej skłonne do pękania.
Takie wypełniacze, jak słoma, pakuły czy len - stosowane zamiast piasku i tłuczonego marmuru - zatrzymywały na dłuższy czas wilgoć, co pozwalało na tynkowanie od razu całej powierzchni przeznaczonej do malowania. Stąd też na freskach bizantyjskich nie ma tzw. „szwów freskowych”.
Grubość obu warstw tynku bizantyjskiego nie przekraczała 1,5 cm.
Najstarsze tynki bizantyjskie (500 - 850 r.) posiadają dość nikły połysk, co wskazuje na zachowanie przez nie tradycji rzymskich.
Późniejsze freski wcale nie posiadają połysku.
W epoce renesansu nadawano jeszcze tynkom połysk. Cennino Cennini podaje mieszany sposób malowania - fresk retuszowany temperą - który znacznie osłabiał połysk.
Badania malarstwa ściennego pod względem technologicznym rozpoczęto stosunkowo niedawno. Przyniosły one m.in. rewelacyjne odkrycia dotyczące właśnie połysku nadawanego w starożytności tynkom.
Do końca XIX w. panowało powszechne przekonanie, że fresk posiadał i powinien posiadać matową powierzchnię.
Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.